Czytanie fragmentów scenariusza w Big Book Café

Trwa Rok Andrzeja Wajdy. Z tej okazji organizatorzy wracają do filmów, które ukształtowały wyobraźnię kolejnych pokoleń. Podstawą każdej z ekranowych opowieści reżysera był scenariusz, a niejeden z nich wyszedł spod pióra wybitnych pisarzy. W ramach cyklu „Trzymaj się scenariusza” odbędzie się sceniczne czytanie fragmentów scenariusza Aleksandra Ścibora-Rylskiego do filmu „Człowiek z marmuru”, który na ekranach kinowych pojawił się w 1977 roku. Główne role powierzone zostały Krystynie Jandzie i Jerzemu Radziwiłowiczowi.

10 lipca o godzinie 19:00 przy ul. Koszykowej 34/50 w Warszawie w Big Book Café wystąpią Anna Próchniak i Andrzej Chyra. Wprowadzenie o filmie Andrzeja Wajdy wygłosi Wojciech Świdziński – dziekan kierunku Wiedza o Teatrze, absolwent Wydziału Wiedzy o Teatrze Akademii Teatralnej im. A. Zelwerowicza w Warszawie, doktorant w Instytucie Sztuki PAN, znawca historii polskiego kina. Wydarzenie nie będzie transmitowane online, a wstęp jest wolny. Projekt współfinansuje Miasto Stołeczne Warszawa.

– Ze smutkiem zauważyłem, że oni (…) mieszkają nadal w ruderach. Dalsze ich losy potoczyły się gorzko. Oczywiście to jeszcze nie była gorycz lat siedemdziesiątych, kiedy doszło do zbrojnych konfrontacji robotników z władzą, ale w każdym razie pogubiono tych ludzi. Z tych refleksji wyniknął scenariusz „Człowieka z marmuru”.

Aleksander Ścibor-Rylski, w wywiadzie dla „Kina”, maj 1977

W centrum filmowej opowieści znajduje się młoda reżyserka Agnieszka, która odkrywa historię dawnego przodownika pracy Mateusza Birkuta, a próbując doprowadzić do końca swój projekt, dociera do prawdy ukrytej pod warstwami oficjalnych narracji. Walcząc o ukończenie filmu, mierzy się z systemem zależności, ograniczeniami instytucji i nieustannym pytaniem o to, kto ma prawo opowiedzieć czyjąś historię. To nie tylko historia polityczna, ale także opowieść o twórczej determinacji i o cenie niezależności. Odebranie reżyserce narzędzi do pracy nie oznacza jeszcze końca jej poszukiwań.

Choć tekst powstał dekady temu, doświadczenie młodej twórczyni próbującej zachować własny głos w świecie, który oczekuje kompromisu, cierpliwości i uległości, wybrzmiewa zaskakująco współcześnie. To opowieść o odwadze zadawania niewygodnych pytań i o tym, że czasem największy opór zaczyna się dokładnie wtedy, gdy słyszymy, że czegoś nie można lub nie da się zrobić. A czy właśnie bunt nie jest największym motorem kreatywności i paliwem dla sztuki?

źródło: materiały organizatora
zdjęcia: materiały organizatora; fotosy