„Jan Nowicki. Trochę anioł, trochę bies”

Dziesiątego września nakładem wydawnictwa Agora ukaże się książka autorstwa Aleksandry Szarłat poświęcona jednemu z najwybitniejszych polskich aktorów, którego role w „Wielkim Szu”, „Sanatorium pod Klepsydrą” czy „Biesach” na zawsze zapisały się w historii polskiej kultury. Autorka, rozmawiając z dziesiątkami osób z najbliższego otoczenia Jana Nowickiego, a także, wielokrotnie, z nim samym, stworzyła fascynujący portret artysty – prowokacyjnego, charyzmatycznego, pełnego sprzeczności.

Od dzieciństwa w Kowalu, przez lata świetności w Starym Teatrze, po ostatnie dni w ukochanym Krzewencie – autorka śledzi drogę zawodową oraz skomplikowane życie osobiste Nowickiego. Związki z Mártą Mészáros i innymi kobietami, przyjaźnie z największymi twórcami polskiej kultury (jak Piotr Skrzynecki czy Andrzej Wajda), a także późna pasja pisarska składają się na obraz człowieka, który wymykał się wszelkim schematom. To także opowieść o polskim teatrze i kinie drugiej połowy XX wieku, o artystycznej bohemie Krakowa, o życiu w czasach PRL-u i transformacji. Przede wszystkim jednak historia aktora, który – jak mawiał – „nie miał kwalifikacji do życia, dlatego powiodło mu się w aktorstwie”.

– Powiedzieć o Janie Nowickim, że był wybitnym aktorem teatralnym i nie do końca wykorzystanym aktorem filmowym, to nic nie powiedzieć. Fascynował, zaciekawiał, złościł nas – również prywatnie. Chęć ogarnięcia tak niezwykłej osoby przyniosła w rezultacie wspaniałą opowieść. Role są ulotne. Książka zostanie.

Daniel Olbrychski

Uroczystą premierę wydania książki, 10 września, poprowadzi krytyk filmowy, dziennikarz, pisarz, wykładowca Łódzkiej Szkoły Filmowej – Łukasz Maciejewski. Fragment książki odczyta wówczas cytowany wyżej Daniel Olbrychski.

– Aleksandra Szarłat potrafi słuchać, i jako autorka jest – rzadkość prawdziwa – pełna pokory. Portret Nowickiego ulepiony ze skrajności. Nie można było inaczej. On był skrajny. Ja jestem wdzięczny Oli, że w tej monumentalnej, liczącej przeszło siedemset stron biografii, którą czyta się jednym tchem, jak thriller, jak dreszczowiec, jak melodramat, ocaliła przede wszystkim teatr Nowickiego. Jego role, premiery, świat „Starego”, tamte nazwiska i historyczne premiery. Nowicki był teatrem. Był także aktorem kochającym swój zawód żarliwie i stale temu zaprzeczający. Człowiek enigma, niespodzianka, dynamit.

Łukasz Maciejewski

źródło: opis wydawcy; Facebook
zdjęcie: okładka książki