amondo korek

Amondo GrindHouse

Amondo GrindHouse

Pasjonaci z warszawskiego Amondo zapraszają do wspólnej podróży przez różne oblicza fenomenu kina klasy grind: od amerykańskich filmów tego nurtu lat 60-tych i 70-tych, przez europejskie kino erotyczne, aż po egzotyczne hybrydy gatunkowe z Azji czy Ameryki Południowej. Cykl startuje już w sierpniu 2025.
Korek Bojanowski: Biorę życie w swoje ręce

Korek Bojanowski: Biorę życie w swoje ręce

Pełen pasji, wiedzy i miłości do kina. Bez przerwy gdzieś się spieszy, a w natłoku zdarzeń i obowiązków, to właśnie praca nad własnym filmem wypełnia go spokojem. Nie trwoni czasu. Dla niego każdy dzień zaczyna się tuż o poranku. Sumienny i odpowiedzialny. Sztukę darzy osobliwym szacunkiem, jednocześnie nie czując ciężaru presji, bo w zgodzie z samym sobą chce robić kino, które jest szczerością. - Były naprawdę genialne debiuty, które nic za sobą nie niosły i kariery, które nigdy nie przeskoczyły debiutów. Ja nic nikomu nie próbuję udowodnić - puentuje. Nie marzy i nie śni. Ciężką pracą idzie po swoje, a wyrabiając kilkadziesiąt tysięcy kroków dziennie, sięgnie gwiazd szybciej niż myśli!
Warszawskie kino Amondo

Warszawskie kino Amondo

Kameralne, ale nie nudne. A wręcz przeciwnie! Tworzone przez pasjonatów, z miłości do kina, z zamiłowaniem do sztuki, z pochwałą dla designu, z pasją do życia. Wchodzi się tu z ulicy Żurawiej, neonowe krwistoczerwone litery kolejno ułożone w pionowym szyku K I N O zapraszają do wejścia.
Archiwa amondo korek - wywiadami.pl